Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

laurkowachata

offlinelaurkowachata blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Zobacz projekt Z57 w IGN Projekt
17472 odwiedzin | wpisów: 31, komentarzy: 102, obserwuje: 63

Dom - raport użytkownika

autor: laurkowachata blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dawno nie pisałam, ale, cóż - zmęczenie po budowie trwającej 6 miesięcy od fundamentów pod klucz było ogromne. Od stycznia mieszkamy w naszym domku i w tym czasie także zrobiliśmy ogrom pracy. Wszyscy się dziwią, że domek wydaje się tak mały z zewnątrz i na zdjęciach i tak przestrzenny w środku:) Podobno z zewnątrz wygląda na 35 m2:)

Nieprzyjemne sprawy z firmą wykonawczą zakończyły się polubownie, zbieramy się teraz, żeby im wystawić opinię w internecie. Po rozmowach z innymi budującymi widzimy jednak, że prawie każdy miał taką historię, a nawet o wiele gorsze...

Domek zaskoczył nas pod względem rachunków (że takie niskie), ale może o tym napiszę w następnym poście. Natomiast negatywnie zaskoczył nas pod względem temperatury w lecie - domy szkieletowe to istne piekarniki!

Oto krótki przegląd aktualnego stanu. W kuchni dorobiliśmy półki zamiast górnych szafek, aby zachować wrażenie przestrzeni oraz pomalowaliśmy szafki na szaro. W przyszłości chcemy je zmienić, a także blat (na drewniany).Zmywarka będzie w zabudowie.



To reszta salonu:



Pokój Laurki (łóżeczko i boazeria do pomalowania):


I nasza sypialnia (tu brakuje nam szafy wnękowej, wezgłowia do łóżka, pomalowania boazerii, listew przypodłogowych i nowego biurka:))


Ale dorobiliśmy się regału na książki w korytarzyku:


Jak widać dom to wiele pracy, a o tym, co się (nie) dzieje w ogrodzie, nawet nie wspomnę:) Kostka, płot, wiata na samochody, szopka to plan pięcioletni:)





Komentarze (6)
Tytuł: Witam
autor:zarnowiec-dws  dodano: 2 miesiące temu
Poczytałam trochę o Waszych perypetiach z wykonawcą i serdecznie współczuję. Partaczy i naciągaczy nie brakuje. My właśnie zaczynamy budowe domu w konstrukcji szkieletowej, a ponieważ w tej materii nieufamy nikomu, to budujemy sami. To od dawna było nasze marzenie i pora zacząć je spełniać 😉 Życzę, żeby wszystkie usterki szybko zniknęły i pozostały tylko wspomnieniem. Pozdrawiam
Odpowiedź do zarnowiec-dws
autor:laurkowachata  dodano: 2 miesiące temu
Wow! Podziwiam was! My nic nie umiemy zrobić i kompletnie nie mamy czasu. Czy ty też (jako kobieta) budujesz konstrukcję? U nas, jak i u naszych znajomych, najwięcej problemów było na etapie wypełniania i docieplania ścian, nieszczelności, oszustwa itd. Będę was sledzić:)
Tytuł: :)
Odpowiedź do laurkowachata
autor:zarnowiec-dws  dodano: 2 miesiące temu
Mój mąż jest perfekcjonistą i do konstrukcji mnie nie dopuści 😆 Będę jednak pomagać ile się da. Reszte ogarniam i potrafię zrobić. Dla nas to wielki sprawdzian, ale oboje jesteśmy uparci i jeśli ktoś mówi, że nie damy rady, to działa na nas jak płachta na byka 😉
autor:mojanowabuda  dodano: 2 miesiące temu
Eh, nie ma lekko z tymi fachowcami:( Życzymy dużo szczęścia w Waszym domu!!:)
Tytuł: Witam
autor:booboo87  dodano: 2 miesiące temu
Obserwuje was od poczatku i bardzo sie ciesze, ze po tych wszystkich problemach cieszycie sie w koncu waszym malym domkiem! Jest piekny! Z zewnatrz i wewnatrz! My mamy w planach budowe domku ok 73m wiec niewiele wiekszy od waszego :).
Musze przyznac, ze zdziwilas mnie troszke ta temperatura latem, gdyz wszedzue czytalam, ze w domkach kanadyjskich jest fajna regulacja temp i w upalne dni tak sue nie odczuwa tego ciepla. Widocznie taki chwyt marketingowy :) al i tak tez chcemy kanadyjczyka lub dom prefabrykowany drewniany :)
Odpowiedź do booboo87
autor:laurkowachata  dodano: 2 miesiące temu
Jest gorąco, cieplej w domu niż na zewnątrz, także weźcie pod uwagę klimatyzację w waszym nowym domu!:)

Udało się

autor: laurkowachata blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Możemy powiedzieć, że budowa została mniej-więcej zakończona. To znaczy czeka nas roboty na kilka następnych lat, ale to już tylko pierdoły:) Aktualnie zbieramy ostatnie odbiory.

Co do walki z firmą budowlaną - zakończenie było dość zaskakujące. Zadzwoniłam do właścicielki, by porozmawiać o całej sprawie osobiście. Spotkałyśmy się bez mężów i od razu wyszła z propozycją ugody, twierdząc jeszcze przy tym, że oni nigdy nie planowali od nas brać tych dodatkowych 14 tysięcy. I że niepotrzebnie się stresowałam. Również możemy sobie odliczyć kasę za wszelkie poprawki i usterki. Czy to nie brzmi dziwnie? Po okresie totalnego braku kontaktu z ich strony, nawet jednego telefonu, wystawianiu faktur z podwyższoną kwotą, mailach, w których pisali, że taka kwota musi być, że nie dotrzymaliśmy terminu odbioru, po wysłaniu jednej z faktur do firmy windykacyjnej? Nie wiem, co się stało, czy przemyśleli sprawę czy naprawdę od początku zamierzali być uczciwi? W jednym z ostatnich maili zagroziliśmy, że pójdziemy z naszą umową na policję (zgłosić wyłudzenie) - może to dało trochę do myślenia? Nie będę w to wnikać, bo i tak nigdy się tego nie dowiemy, ważne, że problem z głowy:)

Jeszcze dwa problemy, które nam zostały to:

- hydraulik, który po dwóch miesiącach naszego czekania zrezygnował ze zlecenia i musimy znaleźć innego na podłączenie kominka, bufora i ciepłej wody. Aktualnie dom jest ogrzewany grzejnikami olejowymi, a to kosztuje:/ Bardzo żałuję, że nie zdecydowaliśmy się tak jak na początku na piecyk na pellety, tylko na taki na drewno z buforem. Bardzo droga jest ta instalacja.

- komin, który cieknie, podobnie kominki od rekuperacji. Poza tym komin jest niewykończony z niewiadomych przyczyn przez naszą firmę. Odłożyliśmy sobie na ten cel pieniądze z ich wynagrodzenia i czekamy na decyzję z ich strony.

Wykończenie zmierza do końca, zostały tylko szczegóły, na które nie mamy pieniędzy, bo środki z kredytu się skończyły:) Trochę wkurzające jest to, że wszędzie walają się narzędzia, farby, rury, śrubki i ogólnie brak półek, szafek, szaf do zabudowy, więc choćby nie wiem jak się sprzątało - wciąż panuje bałagan.

Domek z zewnątrz. Teraz już wiemy, że obwódki wokół okien przemalujemy na biało:

Pierwszy osadnik:


Pokój Laurki:




Salon:

Kuchnia czeka na górne półki i jedną w rogu:

Górna łazienka:





Nasza walka z firmą budowlaną

autor: laurkowachata blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dom się wykańcza, już wszystko jest prawie gotowe, jednak całą radość zatruwają nam problemy z firmą budowlaną.  

Historia jest długa i skomplikowana.

Kiedy podejmowaliśmy wstępne rozmowy i podpisywaliśmy umowę, przedstawiali się od najlepszej strony. Twierdzili, że używają najlepszych materiałów i dom będzie szczelny jak na północy Norwegii. Ustaliliśmy zakres prac i podpisaliśmy umowę. Nasz doradca kredytowy doradził nam, byśmy tą umową objęli również piec, tzn. pełną instalację grzewczą, pełny stan deweloperski. Bank chętniej kredytuje kompleksowe umowy. Zazwyczaj firmy budujące domy szkieletowe nie instalują piecy i kominków, więc zapytaliśmy, czy byłoby to możliwe, by "wzięli piec na siebie". I tak mieliśmy załatwić go samemu, podobnie jak bufor do pieca, bojler, grzejniki itd. Firma powiedziała, że tak, oczywiście, to nie jest żaden problem, zwiększymy kwotę na umowie o 14 tys. (a nasz cały domek kosztował 157 tys.), a potem my to sobie odliczymy. W zakresie prac wpisaliśmy "Instalacja CO" i bank był zadowolony.

Potem w trakcie budowy pojawiły się problemy, nie dali wełny w ścianach tyle ile powinni, nie zakleili szczelnie dziur w paroizolacji i potem wymogliśmy na nich, żeby zerwali płyty i zrobili to jeszcze raz. Wtedy wściekli się na nas i też zaczęli nam robić pod górkę. Faktura końcowa jest wyższa o 14 tys. niż kwota, na którą się umawialiśmy i twierdzą, że "instalacja CO" nie oznacza, że powinna zawierać piec. Niestety w ogólnym rozgardiaszu i przemęczeniu nie zadbaliśmy o to, by doprecyzować tę umowę.  Oni grożą nam sądem za niezapłacenie tej faktury, my im też za nieuczciwość i próbę wyłudzenia dodatkowych pieniędzy. 

Na dodatek od sierpnia wciąż przecieka nam komin i facet mówi, że on nie ma pomysłu, co z tym zrobić. Mimo to uważa budowę za zakończoną i wysyła nam faktury - mimo braku odbioru z naszej strony. 

Wciąż mieszkamy kątem u teściowej, wisi nad nami proces sądowy. Co w tej sytuacji, z tą firmą możnaby zrobić?









Komentarze (8)
autor:erykaemilia  dodano: 8 miesięcy temu
Bez pomocy prawnej się nie obędzie. Musicie szczegółowo opisać z czego niewłaściwie wywiązała się firma, dołączyć dokumentacje fotograficzną, wyznaczyć im ramy czasowe w jakich poprawki mają być wykonane. Może warto wesprzeć się niezależna opinią eksperta? Mam nadzieję że wszystko zakończy się dobrze.
autor:p1111339  dodano: 8 miesięcy temu
Sprawa trudna jak nie ma się precyzyjnej umowy z wykonawcą. Generalnie uważam, że nie obędzie się bez opinii eksperta, którym może być kierownik budowy, w której będzie jasno powiedziane, że wykonano dom niezgodnie ze sztuką budowlaną.
Przeciekanie komina uważam powinni wykonać w ramach gwarancji.
Polecam też udanie się do rzecznika prawa konsumenta.
autor:niechaj  dodano: 8 miesięcy temu
Przykro mi bardzo, że takie problemy się pojawiły. Niestety nie wiem, co poradzić, mogę jedynie zaoferować dobre fluidy ;)
PS piękna jadalnia, bardzo bliska mojemu sercu :)
Odpowiedź do niechaj
autor:laurkowachata  dodano: 8 miesięcy temu
Dziękuję, dobre fluidy też się przydadzą:)
autor:bishi  dodano: 8 miesięcy temu
Ja bym na Waszym miejscu przy tej sprawie posiłkował się waszym blogiem. Są w nim Wasze wpisy wraz z datami opisujące całą sytuację. Gdy słowo występuje przeciwko słowu trzeba próbować wszystkiego. Powodzenia.
autor:magic23  dodano: 8 miesięcy temu
Witam, dobre fluidy nie wystarczą - to co możesz zrobić - kontakt z prawnikiem z doświadczeniem w sprawach budowlanych oraz przygotować się na wojnę. Wiem co mówię ponieważ sam Ją prowadzę. Miałem dobre fluidy na początku i nastawienie „dogadamy się „ kiedy pojawił się problem ale niestety - pamiętaj ze jeśli po pierwszej wykazanej usterce nie masz rezultatu w postaci poprawy, firma z która rozmawiasz będzie bezwzględna. Kontakt z prawnikiem wezwanie wykonawcy do usunięcia usterek. Jeśli nie zrobi tego w wymaganym terminie zlecasz wykonanie zastępcze lub obniżasz fakturę o wartość usterek. W tym wypadku to on bierze na siebie sprawę sodowa, adwokata itp. ... to jeśli chodzi o usterki.

Jeśli chodzi o umowę - brak szczegółowej umowy może okazać się problemem. Nie mniej jednak CO jest to cały system a nie tylko jego cześć wiec piec to co to jest ? Jak sprawdzisz działanie Co jak nie masz pieca ?

Jeszcze raz - kontakt z prawnikiem i zero litości. Ja tak straciłem 3 miesiące. Mój dach to jedna wielka fuszerka, nowa firma liczy mnie więcej niż koszt nowego 80pln/m2 a wykonawca nic nie robił sobie z wezwań do poprawy. Miałem tez słaba umowę ale prawnik wszystko powyciągał tak jak ma być i dziś jestem solidnie okopany i czekam na jego pozew sądowy 🤨 . Wcześniej oczywiście niezależny rzeczoznawca zrobił audyt natomiast u mnie kierownika budowy był z tej samej ekipy i do samego końca gra nie w mojej drużynie.
Odpowiedź do magic23
autor:laurkowachata  dodano: 8 miesięcy temu
Bardzo konstruktywne porady. Mam już polecona prawniczkę i trzeba będzie zabrać się do roboty. Mimo wszystko dobrze slyszec, że nie tylko nam się to przydarza i że są jakieś możliwości obrony...
autor:ponciak  dodano: 8 miesięcy temu
Z mojego doświadczenia to dobrym rozwiązaniem jest rzeczoznawca budowlany, trochę po kieszeni zaboli, ale przygotuje księgę, co jest źle zrobione poparte normami budowlanymi jak i normami producentów budowlanych. I nie bójcie się idźcie do sądu i jeszcze sprawdźcie czy nie macie w umowie - kar umownych w stylu za każdy dzień opóźnienia oddania budynku przez wykonawcę oplata wynosi 50 zł (np.). Jeszcze powinni wam zapłacić za zwłokę !!

Jeszcze kilka zmian

autor: laurkowachata blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Powiedzmy sobie szczerze, to było dla nas ważne: 

A mamy taką nie jedną, a dwie:)


Oprócz tego prawie wszystko pomalowałam:


Nie było jeszcze zdjęć naszej podłogi w korytarzu. Szukaliśmy pomysłu na coś taniego i wybraliśmy jodełkę zrobioną z podstopnic Paradyż z szarą fugą. Myślę, że ciemny brąz z grubą białą fugą wyglądałby jeszcze lepiej, ale mało to praktyczne (czyszczenie fugi).


Mamy też wykładzinę w sypialni:



Zostało jeszcze:

1. Montaż kuchni: nóżki do szafek, blat, zlew, kran, górne półki, malowanie szafek

2. Kupno lodówki i pralki

3. Malowanie korytarza i łazienek

4. Montaż szafki z umywalką i lustra w górnej łazience.

5. Montaż baterii do prysznica i wanny.

6. Przykręcenie nóg do stołu.

7. Do kupienia około połowa lamp.

8. Czekamy na instalatora, który podłączy wodę i bufor z kominkiem oraz rekuperację.

9. Stolarz: regał na wymiar, okno do siedzenia, szafy na wymiar, blat w łazience dolnej.

10. Montaż wykładzin w przedpokoju górnym i pokoju Laurki.

11. Jakieś rolety na okna.


Nie wszystkie punkty są niezbędne do zamieszkania, więc przeprowadzka bardzo blisko!



Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:45464
Liczba wpisów:203966
Liczba komentarzy:863018
Liczba zdjęć:751088
Użytkownicy online:274
Pow. użytkowa: 99.2 m²
Pow. użytkowa: 136 m²
Pow. użytkowa: 125.89 m²
Pow. użytkowa: 104.7 m²