Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

laurkowachata

wpisy na blogu

Dom - raport użytkownika

Blog:  laurkowachata
Data dodania: 2018-07-26
wyślij wiadomość

Dawno nie pisałam, ale, cóż - zmęczenie po budowie trwającej 6 miesięcy od fundamentów pod klucz było ogromne. Od stycznia mieszkamy w naszym domku i w tym czasie także zrobiliśmy ogrom pracy. Wszyscy się dziwią, że domek wydaje się tak mały z zewnątrz i na zdjęciach i tak przestrzenny w środku:) Podobno z zewnątrz wygląda na 35 m2:)

Nieprzyjemne sprawy z firmą wykonawczą zakończyły się polubownie, zbieramy się teraz, żeby im wystawić opinię w internecie. Po rozmowach z innymi budującymi widzimy jednak, że prawie każdy miał taką historię, a nawet o wiele gorsze...

Domek zaskoczył nas pod względem rachunków (że takie niskie), ale może o tym napiszę w następnym poście. Natomiast negatywnie zaskoczył nas pod względem temperatury w lecie - domy szkieletowe to istne piekarniki!

Oto krótki przegląd aktualnego stanu. W kuchni dorobiliśmy półki zamiast górnych szafek, aby zachować wrażenie przestrzeni oraz pomalowaliśmy szafki na szaro. W przyszłości chcemy je zmienić, a także blat (na drewniany).Zmywarka będzie w zabudowie.



To reszta salonu:



Pokój Laurki (łóżeczko i boazeria do pomalowania):


I nasza sypialnia (tu brakuje nam szafy wnękowej, wezgłowia do łóżka, pomalowania boazerii, listew przypodłogowych i nowego biurka:))


Ale dorobiliśmy się regału na książki w korytarzyku:


Jak widać dom to wiele pracy, a o tym, co się (nie) dzieje w ogrodzie, nawet nie wspomnę:) Kostka, płot, wiata na samochody, szopka to plan pięcioletni:)




7Komentarze
Data dodania: 2018-07-26 17:40:49
Witam
Poczytałam trochę o Waszych perypetiach z wykonawcą i serdecznie współczuję. Partaczy i naciągaczy nie brakuje. My właśnie zaczynamy budowe domu w konstrukcji szkieletowej, a ponieważ w tej materii nieufamy nikomu, to budujemy sami. To od dawna było nasze marzenie i pora zacząć je spełniać 😉 Życzę, żeby wszystkie usterki szybko zniknęły i pozostały tylko wspomnieniem. Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2018-07-26 18:40:27
Wow! Podziwiam was! My nic nie umiemy zrobić i kompletnie nie mamy czasu. Czy ty też (jako kobieta) budujesz konstrukcję? U nas, jak i u naszych znajomych, najwięcej problemów było na etapie wypełniania i docieplania ścian, nieszczelności, oszustwa itd. Będę was sledzić:)
odpowiedz
Odpowiedź do zarnowiec-dws
Data dodania: 2018-07-27 14:08:32
:)
Mój mąż jest perfekcjonistą i do konstrukcji mnie nie dopuści 😆 Będę jednak pomagać ile się da. Reszte ogarniam i potrafię zrobić. Dla nas to wielki sprawdzian, ale oboje jesteśmy uparci i jeśli ktoś mówi, że nie damy rady, to działa na nas jak płachta na byka 😉
odpowiedz
Odpowiedź do laurkowachata
Data dodania: 2018-07-26 23:44:16
Eh, nie ma lekko z tymi fachowcami:( Życzymy dużo szczęścia w Waszym domu!!:)
odpowiedz
Data dodania: 2018-07-28 15:42:18
Witam
Obserwuje was od poczatku i bardzo sie ciesze, ze po tych wszystkich problemach cieszycie sie w koncu waszym malym domkiem! Jest piekny! Z zewnatrz i wewnatrz! My mamy w planach budowe domku ok 73m wiec niewiele wiekszy od waszego :). Musze przyznac, ze zdziwilas mnie troszke ta temperatura latem, gdyz wszedzue czytalam, ze w domkach kanadyjskich jest fajna regulacja temp i w upalne dni tak sue nie odczuwa tego ciepla. Widocznie taki chwyt marketingowy :) al i tak tez chcemy kanadyjczyka lub dom prefabrykowany drewniany :)
odpowiedz
Data dodania: 2018-08-04 11:02:10
Jest gorąco, cieplej w domu niż na zewnątrz, także weźcie pod uwagę klimatyzację w waszym nowym domu!:)
odpowiedz
Odpowiedź do booboo87
Data dodania: 2018-10-03 13:27:04
Hej! Cieszę się że u Was wszystko w porządku! U nas też, mieszkamy od lutego. Sposobem na chłodek w domu jest zasłanianie rolet w dzień (analogicznie zimą mega nagrzewa się salon przy odsłoniętych roletach!) i wietrzenie w nocy. U nas przy upałach było bardzo przyjemnie :) a Laurka jaka duża! :)
odpowiedz

Udało się

Blog:  laurkowachata
Data dodania: 2018-01-29
wyślij wiadomość

Możemy powiedzieć, że budowa została mniej-więcej zakończona. To znaczy czeka nas roboty na kilka następnych lat, ale to już tylko pierdoły:) Aktualnie zbieramy ostatnie odbiory.

Co do walki z firmą budowlaną - zakończenie było dość zaskakujące. Zadzwoniłam do właścicielki, by porozmawiać o całej sprawie osobiście. Spotkałyśmy się bez mężów i od razu wyszła z propozycją ugody, twierdząc jeszcze przy tym, że oni nigdy nie planowali od nas brać tych dodatkowych 14 tysięcy. I że niepotrzebnie się stresowałam. Również możemy sobie odliczyć kasę za wszelkie poprawki i usterki. Czy to nie brzmi dziwnie? Po okresie totalnego braku kontaktu z ich strony, nawet jednego telefonu, wystawianiu faktur z podwyższoną kwotą, mailach, w których pisali, że taka kwota musi być, że nie dotrzymaliśmy terminu odbioru, po wysłaniu jednej z faktur do firmy windykacyjnej? Nie wiem, co się stało, czy przemyśleli sprawę czy naprawdę od początku zamierzali być uczciwi? W jednym z ostatnich maili zagroziliśmy, że pójdziemy z naszą umową na policję (zgłosić wyłudzenie) - może to dało trochę do myślenia? Nie będę w to wnikać, bo i tak nigdy się tego nie dowiemy, ważne, że problem z głowy:)

Jeszcze dwa problemy, które nam zostały to:

- hydraulik, który po dwóch miesiącach naszego czekania zrezygnował ze zlecenia i musimy znaleźć innego na podłączenie kominka, bufora i ciepłej wody. Aktualnie dom jest ogrzewany grzejnikami olejowymi, a to kosztuje:/ Bardzo żałuję, że nie zdecydowaliśmy się tak jak na początku na piecyk na pellety, tylko na taki na drewno z buforem. Bardzo droga jest ta instalacja.

- komin, który cieknie, podobnie kominki od rekuperacji. Poza tym komin jest niewykończony z niewiadomych przyczyn przez naszą firmę. Odłożyliśmy sobie na ten cel pieniądze z ich wynagrodzenia i czekamy na decyzję z ich strony.

Wykończenie zmierza do końca, zostały tylko szczegóły, na które nie mamy pieniędzy, bo środki z kredytu się skończyły:) Trochę wkurzające jest to, że wszędzie walają się narzędzia, farby, rury, śrubki i ogólnie brak półek, szafek, szaf do zabudowy, więc choćby nie wiem jak się sprzątało - wciąż panuje bałagan.

Domek z zewnątrz. Teraz już wiemy, że obwódki wokół okien przemalujemy na biało:

Pierwszy osadnik:


Pokój Laurki:




Salon:

Kuchnia czeka na górne półki i jedną w rogu:

Górna łazienka:




5Komentarze
Data dodania: 2018-01-29 10:26:46
Najważniejsze , że najgorszy problem z głowy! Pozdrawiam!
odpowiedz
agadaro  
Data dodania: 2018-01-29 23:54:00
mimo wszystko gratulujemy!
odpowiedz
domki4
Data dodania: 2018-01-30 07:58:56
Dobrze ze wszystko sie układa 😊 kibicuję Wam od początku i bardzo sie cieszę ze spełniliście swoje marzenia 😊
odpowiedz
Data dodania: 2018-02-23 18:20:00
Super! Bądźcie tam szczęśliwi! :) my też już mieszkamy :)
odpowiedz
Data dodania: 2018-02-23 19:46:59
Dzięki:*
odpowiedz
Odpowiedź do szkieletwgrabinach

Nasza walka z firmą budowlaną

Blog:  laurkowachata
Data dodania: 2018-01-11
wyślij wiadomość

Dom się wykańcza, już wszystko jest prawie gotowe, jednak całą radość zatruwają nam problemy z firmą budowlaną.  

Historia jest długa i skomplikowana.

Kiedy podejmowaliśmy wstępne rozmowy i podpisywaliśmy umowę, przedstawiali się od najlepszej strony. Twierdzili, że używają najlepszych materiałów i dom będzie szczelny jak na północy Norwegii. Ustaliliśmy zakres prac i podpisaliśmy umowę. Nasz doradca kredytowy doradził nam, byśmy tą umową objęli również piec, tzn. pełną instalację grzewczą, pełny stan deweloperski. Bank chętniej kredytuje kompleksowe umowy. Zazwyczaj firmy budujące domy szkieletowe nie instalują piecy i kominków, więc zapytaliśmy, czy byłoby to możliwe, by "wzięli piec na siebie". I tak mieliśmy załatwić go samemu, podobnie jak bufor do pieca, bojler, grzejniki itd. Firma powiedziała, że tak, oczywiście, to nie jest żaden problem, zwiększymy kwotę na umowie o 14 tys. (a nasz cały domek kosztował 157 tys.), a potem my to sobie odliczymy. W zakresie prac wpisaliśmy "Instalacja CO" i bank był zadowolony.

Potem w trakcie budowy pojawiły się problemy, nie dali wełny w ścianach tyle ile powinni, nie zakleili szczelnie dziur w paroizolacji i potem wymogliśmy na nich, żeby zerwali płyty i zrobili to jeszcze raz. Wtedy wściekli się na nas i też zaczęli nam robić pod górkę. Faktura końcowa jest wyższa o 14 tys. niż kwota, na którą się umawialiśmy i twierdzą, że "instalacja CO" nie oznacza, że powinna zawierać piec. Niestety w ogólnym rozgardiaszu i przemęczeniu nie zadbaliśmy o to, by doprecyzować tę umowę.  Oni grożą nam sądem za niezapłacenie tej faktury, my im też za nieuczciwość i próbę wyłudzenia dodatkowych pieniędzy. 

Na dodatek od sierpnia wciąż przecieka nam komin i facet mówi, że on nie ma pomysłu, co z tym zrobić. Mimo to uważa budowę za zakończoną i wysyła nam faktury - mimo braku odbioru z naszej strony. 

Wciąż mieszkamy kątem u teściowej, wisi nad nami proces sądowy. Co w tej sytuacji, z tą firmą możnaby zrobić?








8Komentarze
Data dodania: 2018-01-11 12:25:59
Bez pomocy prawnej się nie obędzie. Musicie szczegółowo opisać z czego niewłaściwie wywiązała się firma, dołączyć dokumentacje fotograficzną, wyznaczyć im ramy czasowe w jakich poprawki mają być wykonane. Może warto wesprzeć się niezależna opinią eksperta? Mam nadzieję że wszystko zakończy się dobrze.
odpowiedz
Data dodania: 2018-01-11 12:35:40
Sprawa trudna jak nie ma się precyzyjnej umowy z wykonawcą. Generalnie uważam, że nie obędzie się bez opinii eksperta, którym może być kierownik budowy, w której będzie jasno powiedziane, że wykonano dom niezgodnie ze sztuką budowlaną. Przeciekanie komina uważam powinni wykonać w ramach gwarancji. Polecam też udanie się do rzecznika prawa konsumenta.
odpowiedz
niechaj  
Data dodania: 2018-01-11 12:56:27
Przykro mi bardzo, że takie problemy się pojawiły. Niestety nie wiem, co poradzić, mogę jedynie zaoferować dobre fluidy ;) PS piękna jadalnia, bardzo bliska mojemu sercu :)
odpowiedz
Data dodania: 2018-01-12 09:05:57
Dziękuję, dobre fluidy też się przydadzą:)
odpowiedz
Odpowiedź do niechaj
bishi
Data dodania: 2018-01-11 16:42:41
Ja bym na Waszym miejscu przy tej sprawie posiłkował się waszym blogiem. Są w nim Wasze wpisy wraz z datami opisujące całą sytuację. Gdy słowo występuje przeciwko słowu trzeba próbować wszystkiego. Powodzenia.
odpowiedz
Data dodania: 2018-01-11 23:36:26
Witam, dobre fluidy nie wystarczą - to co możesz zrobić - kontakt z prawnikiem z doświadczeniem w sprawach budowlanych oraz przygotować się na wojnę. Wiem co mówię ponieważ sam Ją prowadzę. Miałem dobre fluidy na początku i nastawienie „dogadamy się „ kiedy pojawił się problem ale niestety - pamiętaj ze jeśli po pierwszej wykazanej usterce nie masz rezultatu w postaci poprawy, firma z która rozmawiasz będzie bezwzględna. Kontakt z prawnikiem wezwanie wykonawcy do usunięcia usterek. Jeśli nie zrobi tego w wymaganym terminie zlecasz wykonanie zastępcze lub obniżasz fakturę o wartość usterek. W tym wypadku to on bierze na siebie sprawę sodowa, adwokata itp. ... to jeśli chodzi o usterki. Jeśli chodzi o umowę - brak szczegółowej umowy może okazać się problemem. Nie mniej jednak CO jest to cały system a nie tylko jego cześć wiec piec to co to jest ? Jak sprawdzisz działanie Co jak nie masz pieca ? Jeszcze raz - kontakt z prawnikiem i zero litości. Ja tak straciłem 3 miesiące. Mój dach to jedna wielka fuszerka, nowa firma liczy mnie więcej niż koszt nowego 80pln/m2 a wykonawca nic nie robił sobie z wezwań do poprawy. Miałem tez słaba umowę ale prawnik wszystko powyciągał tak jak ma być i dziś jestem solidnie okopany i czekam na jego pozew sądowy 🤨 . Wcześniej oczywiście niezależny rzeczoznawca zrobił audyt natomiast u mnie kierownika budowy był z tej samej ekipy i do samego końca gra nie w mojej drużynie.
odpowiedz
Data dodania: 2018-01-12 09:04:32
Bardzo konstruktywne porady. Mam już polecona prawniczkę i trzeba będzie zabrać się do roboty. Mimo wszystko dobrze slyszec, że nie tylko nam się to przydarza i że są jakieś możliwości obrony...
odpowiedz
Odpowiedź do magic-hkoncept33
ponciak-k1
Data dodania: 2018-01-16 16:25:35
Z mojego doświadczenia to dobrym rozwiązaniem jest rzeczoznawca budowlany, trochę po kieszeni zaboli, ale przygotuje księgę, co jest źle zrobione poparte normami budowlanymi jak i normami producentów budowlanych. I nie bójcie się idźcie do sądu i jeszcze sprawdźcie czy nie macie w umowie - kar umownych w stylu za każdy dzień opóźnienia oddania budynku przez wykonawcę oplata wynosi 50 zł (np.). Jeszcze powinni wam zapłacić za zwłokę !!
odpowiedz

Jeszcze kilka zmian

Blog:  laurkowachata
Data dodania: 2017-12-24
wyślij wiadomość

Powiedzmy sobie szczerze, to było dla nas ważne: 

A mamy taką nie jedną, a dwie:)


Oprócz tego prawie wszystko pomalowałam:


Nie było jeszcze zdjęć naszej podłogi w korytarzu. Szukaliśmy pomysłu na coś taniego i wybraliśmy jodełkę zrobioną z podstopnic Paradyż z szarą fugą. Myślę, że ciemny brąz z grubą białą fugą wyglądałby jeszcze lepiej, ale mało to praktyczne (czyszczenie fugi).


Mamy też wykładzinę w sypialni:



Zostało jeszcze:

1. Montaż kuchni: nóżki do szafek, blat, zlew, kran, górne półki, malowanie szafek

2. Kupno lodówki i pralki

3. Malowanie korytarza i łazienek

4. Montaż szafki z umywalką i lustra w górnej łazience.

5. Montaż baterii do prysznica i wanny.

6. Przykręcenie nóg do stołu.

7. Do kupienia około połowa lamp.

8. Czekamy na instalatora, który podłączy wodę i bufor z kominkiem oraz rekuperację.

9. Stolarz: regał na wymiar, okno do siedzenia, szafy na wymiar, blat w łazience dolnej.

10. Montaż wykładzin w przedpokoju górnym i pokoju Laurki.

11. Jakieś rolety na okna.


Nie wszystkie punkty są niezbędne do zamieszkania, więc przeprowadzka bardzo blisko!


Zbliżamy się do mety

Blog:  laurkowachata
Data dodania: 2017-12-20
wyślij wiadomość

Przez ostatnie dwa tygodnie sporo się działo. Po wyjściu parkieciarzy wykończeniowcy szybko dokończyli wszystkie płytki i podwiesili grzejniki. Elektryk zamontował gniazdka. Potem parkieciarz o wdzięcznej nazwie Korniczek wpadł i jeszcze raz pobielił podłogę. Od tygodnia my również malujemy, sprzątamy, przenosimy i zwozimy nasz dobytek.  W międzyczasie zorganizowaliśmy jeszcze koparkę i płyty ażurowe i zrobiliśmy podjazd (tu publiczne podziękowania dla teścia i kolegi). A na końcu jeszcze kominek przyjechał, do którego na własną rękę zdobyliśmy blachę za 1/3 ceny z salonu. 

Mimo to zostało jeszcze sporo prac, głównie malowanie, ale też położenie wykładziny na górze, zamontowanie ubikacji, zrobienie kuchni za pomocą wyrzynarki. No i kluczowa rzecz - woda i ogrzewanie. Nasz instalator wyjechał do teściowej na południe Polski i wróci dopiero po Sylwestrze:( Oznacza to, że ten Sylwester będzie w ciekawych warunkach:) Wiaderkowych:)


Tu mamy aktualny stan salonu:

Tu nasze vintage krzesła, które znalazłam na Allegro i przyszły pocztą. Sama przyniosłam. I luksusowy stół tarasowy.


Dwie choinki zamiast jednej - można je posadzić w ogrodzie. Sosna jest moja, a jodła męża.

Najlepszy prezent świąteczny: (niestety nie można palić bez wody w płaszczu wodnym:()


Gotowe płytki w górnej łazience (Codicer):


Tu pomalowana wnęka czeka na montaż szafki i umywalki. Okazało się, że ten satynowy kolor świetnie pasuje do płytek:

I wanna:


Reszty nie pokazuję, bo jest w stanie okropnego bałaganu. Trzymajcie kciuki za nasz napęd do malowania, klejenia i montowania!


7Komentarze
Data dodania: 2017-12-20 23:21:15
Ale super! Podziwiam Was za upór i za to wiaderko... ;) ale zaczyna wszystko wyglądać naprawdę super - widać że koncepcja spójna :) gratki!
odpowiedz
Data dodania: 2017-12-21 07:30:13
Dziękuję, jestem bardzo ciekawa jak tam u was:)
odpowiedz
Odpowiedź do szkieletwgrabinach
Data dodania: 2017-12-21 07:15:30
Metę już widać :)A krzesła pierwsza klasa.
odpowiedz
elizka  
Data dodania: 2017-12-21 07:38:00
Jesteśmy w podobnym momencie budowy.Nawet stół mamy równie luksusowy. My przeprowadzamy się w styczniu, bo jak zaczęłam częściowo zwozić rzeczy, to już nie ogarnialismy gdzie co jest. Dlatego narazie walczymy z łazienką i sprzątamy. Kartony nawiedzą nas po świętach. Podłogi macie cudne:) U nas jeszcze niekompletne. Trzymajcie się dzielnie, jako i my się nie dajemy ;)
odpowiedz
Data dodania: 2017-12-24 09:59:21
Miło to słyszeć, trzymam za was kciuki:))
odpowiedz
Odpowiedź do elizka
Data dodania: 2017-12-21 12:09:04
Podziwiam za wiaderka! Trzeba sporo wytrwałości i odwagi, by na tym etapie dalej chcieć spędzić wigilię u siebie :)
odpowiedz
Data dodania: 2017-12-24 10:00:10
Z Wigilii zrezygnowaliśmy, ale Sylwestra chyba nie odpuścimy:) W 5 dni można dużo zrobić.
odpowiedz
Odpowiedź do aniabudujeoberona
laurkowachata
ranga - mojabudowa.pl stały bywalec
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 25439
Komentarzy: 104
Obserwują: 67
On-line: 9
Wpisów: 31 Galeria zdjęć: 120
Projekt Z57
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - drewniana-szkielet
MIEJSCE BUDOWY - Kielno
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2018 lipiec
2018 styczeń
2017 grudzień
2017 listopad
2017 październik
2017 wrzesień
2017 sierpień
2017 lipiec
2017 czerwiec
2017 maj
2017 marzec
2017 luty
2017 styczeń

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów: 72164
Liczba wpisów: 227724
Liczba komentarzy: 904820
Liczba zdjęć: 673758
Liczba osób online: 316
usuń reklamy
Top 100 blogów

sprawdź listę 100 najczęściej odwiedzanych blogów.

sprawdź teraz
200 zł rabatu + dostawa gratis.
mojabudowakupon rabatowy